Wzrosty cen

niedziela, 23 września 2012

Nie tylko prywatne osoby mogą inwestować w metale szlachetne. Wielkie korporacje również. Dobrym przykładem jest Samsung, który właśnie zainwestował 20 milionów dolarów w kopalnię złota, która ma swoje oddziały w Burkina Faso, Sierra Leone oraz na Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Kopalnia Cluff Gold

Kopalnia Cluff Gold

12 września 2012 roku kopalnia złota Cluff Gold ogłosiła podpisanie umowy z Samsungiem. W zamian za 20 milionów właściciele kopalni zobowiązali się sprzedawać Samsungowi 1929 uncji złota miesięcznie za cenę o 2,25% niższą od oficjalnego kursu. Powstaje pytanie po co Samsungowi tyle złota? Przecież do produkcji sprzętu elektronicznego wykorzystuje się niewielkie ilości. Podejrzewam, że cześć swoich pieniędzy Samsung chce po prostu ulokować w złocie, aby później sprzedać je z zyskiem.

Interes, który ubili przedstawiciele Cluff Gold i Samsunga jest korzystny dla obu stron. Kopalnia otrzymała finanse na prowadzenie dalszego wydobycia w Burkina Faso. Oprócz tego – jeśli tylko badania geologiczne w Sierra Leone się potwierdzą – Samsung sfinansuje wydobycie stamtąd ponad 2 milionów uncji złota. W zamian koreański koncern będzie miał możliwość tańszego zakupu złota. Ponadto, w ciągu dwóch lat otrzyma zwrot pożyczonych 20 milionów dolarów wraz z procentem (2,5% ponad LIBOR).

Porozumienie pomiędzy Cluff Gold a Samsungiem sprawi, że w ciągu najbliższych 22 miesięcy Samsung kupi za ponad 70 milionów dolarów około 42.000 uncji złota (1,3 tony). Wszystko odbędzie się poza oficjalnym rynkiem, a więc w ten sposób zrobi spore zakupy nie wpłyną w żaden sposób na światowy kurs złota. Gdyby Samsung zakupił taką ilość na giełdach w Londynie czy Nowym Jorku, kurs złota poszybowałby w górę.

Co prawda jedna tona złota nie jest oszałamiająca ilością w skali świata, jednak ta transakcja może rozpocząć pewien istotny trend. Duże firmy szukają sposobów, aby ulokować swoje pieniądze w inny sposób niż na rachunkach bankowych. Jeśli będą decydować się na zakup złota podobnie jak Samsung, to złoto wcześniej czy później czeka wzrost cen.

 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Średnio w ciągu miesiąca 90 500 razy wyszukuje się w polskim Googlu hasło ceny złota, a 49 500 razy ceny srebra. Oto informacje na temat kilku serwisów podających takie dane.

Według mnie każdy nadaje się do innego wykorzystania. Inną stronę poleciłbym osobie, która chce po prostu zobaczyć, jak dziś wygląda cena złota, a inną komuś, kto chciałby przeanalizować kilkuletnie trendy. Przedstawiam kilka serwisów godnych uwagi i przydatnych do różnych zastosowań.

1. Aktualne ceny złota i srebra:

Gold Coin Prices

  Click here to visit GoldSeek.com!
Click here to visit SilverSeek.com!

Oto aktualne ceny złota i srebra z kilku zagranicznych serwisów. Z uzyskaniem takiej informacji nie ma większego problemu. Powyższe grafiki zawsze pokazują aktualne ceny, dlatego wystarczy bezpośredni adres do tego artykułu dodać do ulubionych stron i w ten prosty sposób można mieć stały dostęp do cen złota i srebra, a także palladu i platyny.

Problem zaczyna się, kiedy chcemy znaleźć aktualne ceny złota i srebra w złotówkach. Dla kogoś, kto poszukuje cen złota, ponieważ chce sprzedać swój kruszec poleciłbym zajrzenie do tabeli skupu złota w Narodowym Banku Polskim. Znajdują się tam zarówno ceny za gram jak i za całą uncję złota (1 oz). Ta tabela ma jednak kilka wad. Po pierwsze NBP nie podaje cen srebra, bo go nie skupuje. Oprócz tego strona NBP jest aktualizowana raz na kilka dni i nie podaje jednej obowiązującej ceny, lecz zakres od-do. Niemniej jednak warto wspomnieć o tej możliwości, ponieważ dla kogoś, kto ma zamiar sprzedać złoto za złotówki, cena w NBP jest najlepszą kwotą, jaką można dostać w Polsce za sztabkę lub monetę.

Aktualne wykresy cen złota lub srebra w PLN z ostatnich kilku miesięcy można sprawdzić na przykład na bankier.pl. Są one stworzone na zasadzie przeliczenia cen kruszców z dolarów na złotówki po określonym kursie wymiany. Tutaj znajdują się wykresy cen złota, a tutaj srebra w PLN.

2. Wykresy archiwalne

Pod tym względem niezastąpiony jest serwis kitco.com. Można w nim znaleźć historyczne ceny złota lub srebra z konkretnego roku (np. 1980), kilku dekad (np. 1975-2012), stuleci (np. 1883-1999) lub konkretnego miesiąca z przeszłości (np. stycznia 1980). Zakres wykresów srebra jest nieco bardziej ograniczony, bo zawiera dane tylko począwszy od 1984 roku. Oprócz tego dostępne są również archiwalne wykresy cen palladu, platyny i rodu.

Archiwalny wykres cen złota z lat 1968-1999

Archiwalny wykres cen złota z lat 1968-1999 z kitco.com

3. Wykresy cen złota i srebra godzinne, dzienne, tygodniowe (do analizy technicznej)

Bardzo prostym i przejrzystym narzędziem ukazującym wykresy cen srebra i złota w różnych przedziałach czasowych są wykresy dostarczane przez BullionVault. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy nie potrzebują zaawansowanych funkcji do analizy technicznej i nie znają języka angielskiego. Wybiera się tylko metal, przedział czasowy oraz walutę, w której ma być podana cena kruszcu (jest 7 dostępnych). Po prawej stronie wykresu pokazana jest cena za kilogram a po lewej za uncję.

Wykres cen złotaWykres cen złota z BullionVault. Kliknij, aby przejść do aktualnego wykresu.

 

Wykresy z BullionVault mają jeszcze jedną poważną zaletę. Opierają się o technologię „server-push”, podczas gdy niemal cała reszta serwisów dostarczających wykresy cen korzysta z techniki „client pull”. Różnica polega na tym, że informacje na wykresie z BullionVault pojawiają się natychmiast, podczas gdy wszędzie indziej od 0,1 do 0,25 sekundy później. Dzięki temu można zauważyć coś znacznie szybciej niż reszta rynku. Czasami ma to kolosalne znaczenie.

Jednak moim ulubionym dostawcą takich danych jest NetDania i jej wykresy srebra i złota

 

Przykładowy wykres z NetDania z instrukcjami jak korzystać

Przykładowy wykres z NetDania z instrukcjami. Kliknij, aby powiększyć.

Ten serwis wymaga wtyczki java. Gdy już się załaduje, daje całą paletę możliwości. Można zobaczyć ceny złota i srebra w różnych walutach (należy wybrać instruments, a potem more instruments), a także w różnych skalach czasowych jak na przykład średnie minutowe, 15-minutowe, godzinne, 8-godzinne, dzienne, tygodniowe itd.

Wykres cen złota z obrotami

Wykres cen złota. Czerwony wykres poniżej przedstawia obroty.

NetDania oprócz cen pokazuje również inne dane, jak obroty, czyli liczbę uncji, którą sprzedano na rynkach światowych. W tym celu należy wybrać View i Show volume chart. Idealnie nadaje się do analizy technicznej, wykreślania trendów itp. Klikając na more instruments można nakładać różne wykresy na siebie i porównywać na przykład akcje ze złotem, aby zobaczyć w jakich sytuacjach amerykańskie akcje (DOW) i złoto podążają w przeciwnych kierunkach. Nieco inny efekt widać w przypadku nałożenia na siebie kursu eurodolara i kursu złota. Spędziłem nad wykresami z NetDanii wiele godzin wynajdując różne fascynujące zależności, którymi kiedyś się na tym blogu podzielę.

Nałożone na siebie wykresy złota (czarny) i eurodolara (zielony)

Nałożone na siebie wykresy złota (czarny) i eurodolara (zielony)

środa, 15 sierpnia 2012

Chińska prasa (dziennik Jenmin Jibao) donosi, że Chińscy ekonomiści oficjalnie poradzili rządowi dokupienie 5000 ton złota do obecnych rezerw zawierających 1000 ton (źródło). Czy to oznacza gwałtowny wzrost cen tego metalu szlachetnego?


Nie. Przynajmniej nie teraz. Chiny nie rzucą się do zakupów, ponieważ 5000 ton nie da się tak po prostu zamówić. Taką ilość na całym świcie wydobywa się spod ziemi przez dwa lata. Oczywiście Chiny mogłyby ściągnąć kilka tysięcy ton zza granicy, ale ostatnie lata pokazują, że ten kraj bardzo unika kupowania złota na oficjalnych rynkach i szuka sposobów, aby obejść ceny na giełdach.

Przeczytaj jak Chiny kupują złoto w tajemnicy

Chińczycy kupują kopalnie w Afryce i sprowdzają z nich złoto bezpośrednio do siebie. Ostatnio pojawiła się nawet bezprecedensowa informacja, że Korea Północna - kraj słynący z totalitarnych rządów, biedy i zamknięcia na jakiekolwiek kontakty międzynarodowe - zgodziła się na inwestowanie przez Chiny w ich kopalnie złota i rudy żelaza. Żaden inny kraj nie ma takiego przywileju. Chińczycy zgodzili się wyposażyć kopalnie Korei Północnej, a w zamian będą mogli importować stamtąd złoto. Obecnie ponad połowa importu z Korei Północnej do Chin to surowce kopalniane.

Powstaje pytanie, dlaczego Chińczykom zależy na tym, aby ominąć globalne rynki i nie wpłynąć na wzrost cen złota? Przyczyna nie leży po prostu w zwykłej oszczędności. Moim zdaniem Chińczycy nie chcą zbyt gwałtownie zaszkodzić dolarowi. Gdyby nagle kupowali oficjalnie ogromne ilości złota, to zdewaluowaliby dolara, a światowe rynki finansowe mogłyby wpaść w panikę widząc tego typu ruch na złocie. Takie załamanie nie jest korzystne dla Chin, które żyją z zamówień płynących ze światowej gospodarki, a ponadto mają biliony dolarów w rezerwach. Kupując szybko 5000 ton zdewaluowałyby swoje własne rezerwy. Dlatego Chiny od lat kupują złoto stopniowo, bez pośpiechu.

Jednak sprowadzenie 5000 ton bezpośrednio nawet z wszystkich kopalni Afryki czy Azji zajęłoby kilkanaście lat. Wątpię, aby taka perspektywa czasowa Chińskim władzom odpowiadała i część zakupów odbędzie się na oficjalnych rynkach podnosząc ceny tego metalu szlachetnego. A nawet jeśli nie, to sama wieści o zwiększaniu się rezerw złota w Chinach będzie z czasem wpływać na cenę światowych kursów złota.

Bez względu na to, co Chińczycy planują zrobić z dolarem oraz jak chcą zwiększać swoje rezerwy i w jakiej perspektywie czasowej, informacje z Chin oznaczają jedno – zwiększony popyt na złoto, a więc wzrost jego cen.

 

niedziela, 06 maja 2012

Coraz więcej krajów kupuje złoto, aby zwiększać swoje rezerwy. Czyżby władze coś przeczuwały?

Niedawno pisałem o tym, że Chiny sprowadzają na gwałt ogromne ilości złota. Ale nie tylko Chiny. W 2011 roku o zwiększeniu swoich rezerw poinformowały banki centralne Rosji, Meksyku, Korei Południowej. W Wenezueli Hugo Chavez sprowadził do siebie całe narodowe złoto przechowywane w Banku Anglii, Banku Nowej Szkocji i JP Morgan. Rząd Wietnamu sprowadza złoto, ponieważ możliwości jego zakupu domagają się obywatele, a mają z tym problem.

Nawet tak zapomniane Państwo jak Kazachstan 9,5% rezerw ulokował w w złocie (to 2 razy więcej niż Polska), a od początku 2012 roku Kazachstan ma prawo pierwokupu całego złota wydobywanego na swoim terytorium, czyli ok. 20 ton rocznie (w Polsce wydobywa się ok 800 kg). Wenezuela nawet nie bawiła się w pierwokup, tylko po prostu przejęła prywatne kopalnie i je znacjonalizowała.

Państwowe rezerwy złota na świecie

Państwowe rezerwy złota na świecie. Kliknij, aby powiększyć.

Kiedy przeciętny człowiek kupuje złoto na swoje potrzeby (czy to inwestycyjne, czy ślubne, czy inne) nie ma to dla światowych wykresów złota żadnego znaczenia. Jednak kiedy państwo kupuje złoto, widać to w ruchach cen.

Złoto to nie akcje, które można rozmnożyć. Jest go tylko ok. 175 000 ton na całym świecie. Gdyby je zebrać w jednym miejscu i przetopić, to powstałby sześcian o boku 20 metrów. To znaczy, że całe złoto na świecie spokojnie zmieściłoby się w polu karnym boiska piłkarskiego. Warto o tym pamiętać oglądając mecze Euro – ten mały prostokąt o wymiarach ok. 16m/40m koło bramki pomieściłoby całe złoto świata i jeszcze zostałoby trochę miejsca dla bramkarza i kilku obrońców.

Jeśli nagle kilka krajów kupuje sobie kilkadziesiąt lub kilkaset ton złota, to powinno zapalić czerwoną lampę alarmową. Po pierwsze, dlaczego to robią? Po drugie, jak wpłynie to na ceny złota na świecie? Odpowiedzi na oba pytania są dość proste.

 

poniedziałek, 19 marca 2012

Chiny mają ogromny problem ze wzrostem cen. Od kilku lat notują dwucyfrową inflację w przypadku żywności. Na przykład ceny mięsa wzrosły w 2011 roku o 57% tylko w lipcu. Nic dziwnego, że kraj ten wyzbywa się papierowych pieniędzy i kupuje za nie rzeczy, które trzymają wartość pomimo inflacji, na przykład złoto.

Ale nie tylko złoto – właściwie każdy surowiec czy inwestycję, która pozwoli uciec inflacji. Bogate rodziny z Chin potrafią przyjechać do któregoś z zachodnich krajów i kupić tam na przykład winnicę wydając na nią 30 milionów dolarów nawet jej uprzednio nie oglądając. Doskonale zdają sobie sprawę, że za kilka lat te 30 milionów dolarów (czyli po ichniemu 180 milionów juanów) będzie znacznie mniej warte niż owa winnica.

Niestety z różnych względów rząd Chin nie ma możliwości kupienia sobie winnicy w Australii, dlatego zaopatruje się w surowce, w tym w złoto.

Chiny są największym producentem złota na świecie. Wykopują rocznie około 300 ton, czyli około 15% światowego wydobycia (rocznie na świecie wydobywa się 2200 ton złota). Część tego kruszcu jest sprzedawana wewnątrz Chin (jubilerom itp.), natomiast większość trafia do skarbca banku centralnego. Przeważnie odbywa się to w bardzo szemrany i tajny sposób.

Na przykład w 2009 roku Chiny oficjalnie miały 500 ton rezerw złota. W ciągu nocy zostały one zwiększone do 1000 ton. Nikt nie ma takiej możliwości, aby kupić ekstra 500 ton złota w ciągu jednej doby. Chiny robiły to latami po cichu gromadząc złoto w księgach rachunkowych jednostek administracyjnych odpowiadających za wymianę międzynarodową, które nomen omen noszą nazwę „sejf” (SAFE – State Administration for Foreign Exchnge). W 2009 roku owy sejf zawierał 500 ton złota i przekazał je po prostu bankowi Chin – wystarczyło podpisać jeden papier.

Chiny bardzo skrzętnie ukrywają, ile posiadają złota. Nawet we wspomnianym 2009 roku, gdy podwoiły swoje rezerwy, oficjalnie ogłosiły jedynie, że zostały one zwiększone z 500 ton do „ponad 500 ton”.

Chińczycy mają parcie na złoto również dlatego, że ich rezerwy nie są zbyt oszałamiające na tle innych potęg gospodarczych. Unia Europejska posiada prawie 11 000 ton, USA ponad 8000 ton, a Chiny prawdopodobnie tylko 1000. Mają co nadrabiać.

Rezerwy złota Państw na świecie

Rezerwy złota na świecie. Od lewej: Unia Europejska, USA, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Chiny, Szwajcaria, Japonia, Rosja, Indie, Tajwan, pozostali. Kliknij tutaj, aby powiększyć.

Jednak ogromne ilości złota trafiają do Chin nieoficjalnie poza światowymi rynkami. Odbywa się to w bardzo prosty sposób. Chińczycy kupują kopalnie złota w Afryce podobnie jak winnice w Australii. Nie interesują ich zyski z działalności tych kopalni, ale samo złoto. Wykładają pieniądze na pensje górników i sprowadzają do swojego kraju rudę. Następnie rafinują ją produkując złoto najwyższej próby. W ten sposób sprowadzają ogromne ilości złota do siebie po znacznie niższej cenie niż oficjalny kurs. Mało tego – omijają dzięki temu Londyn czy Nowy Jork. Gdyby to samo złoto przeszło przez te rynki, mówilibyśmy dziś o znacznie wyższym kursie złota.

Chiny mają jednak dwa problemy. Po pierwsze nie udaje im się zmniejszyć inflacji, więc ich popyt na złoto za 10 lat zamiast zostać zaspokojony, zwiększy się co najmniej dwukrotnie. Po drugie muszą dokupić 7000 ton złota, aby dogonić USA pod względem rezerw, a z ich kopalń nie uda się tego zdobyć, ponieważ bardzo agresywnie je eksploatują. Używają do tego cyjanku. Za kilka lat będą mogli je zorać. Zwiększone potrzeby Chińczyków na złoto i zmniejszone możliwości jego wydobycia zmuszą ich przynajmniej do częściowych zakupów na światowych rynkach, a to musi skończyć się wzrostem oficjalnych cen złota.

 
1 , 2 , 3 , 4





Buy gold online - quickly, safely and at low prices

Przedstawione na tej stronie treści mają wyłącznie charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Nie prowadzę tej strony, aby nakłaniać do inwestycji, lecz aby wyjaśnić powody, dla których złoto i srebro osiągną wysokie ceny. Moja teza brzmi: do 2020 roku (być może szybciej) złoto osiągnie cenę 5000 $, a srebro 400 $ za uncję.






................. reklama .................




..............................................




...............po reklamie ...............

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...