Manipulacje cenami złota i srebra

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kanadyjska telewizja publiczna CBC jest czymś na wzór polskiej TVP. W ubiegłym tygodniu (18.04.2013) stacja wyemitowała film dokumentalny o złocie. Jest on ważny z jednego powodu - po raz pierwszy w mediach o masowym zasięgu poświęcono tyle uwagi manipulacjom cen złota i srebra na amerykańskiej giełdzie. 

Nigdy nie widziałem w jakiejkolwiek popularnej (nie niszowej) telewizji tak obszernego materiału dziennikarskiego bez owijania w bawełnę o tym, co dzieje się na rynku metali szlachetnych. Być może temat ten zagości na dłuższy czas w mainstreamowych mediach przyciskając władze i banki do muru, aby raz na zawsze wyjaśniły sprawę.

Film jest dostępny w trzech częściach:

Część I

Część II

Część III

wtorek, 01 maja 2012

Manipulacje cenami złota i srebra, o których pisałem ostatnio służą obniżeniu ich kursów. Jednak paradoksalnie mogą wywołać ich wzrost. To krzesło wyjaśnia dlaczego.

Nie wyjaśnia? To postaram się samemu wyjaśnić.

Całą ideą manipulacji cen złota i srebra jest odstraszenie ludzi od kupowania tych metali. Wyobraź sobie, że kupujesz srebro za 40$, a tydzień później jest ono warte 30$, dwa tygodnie później 26$. Co byś zrobił?

Najchętniej uciekłbyś z takiego rynku i więcej na nim nie inwestował obrażając się na srebro na długie lata. O to chodzi bankom, które wynajęły metale szlachetne i muszą je teraz odzyskać, ponieważ mają je w swoich księgach, a nie mają w skarbcach. Im mniej ludzi inwestuje w złoto, tym mniejsza jego cena, a tym samym lepiej je można odkupić. Plan jest idealny. Ma tylko pewne wady.

Nikt nie sprzedaje za bezcen

Co jeśli srebro lub złoto fizyczne w postaci sztab i monet będzie w normalnym pozagiełdowym handlu (np. pomiędzy mennicą a kopalnią) znacznie droższe niż srebro na sztucznie manipulowanych giełdach? Nie można w nieskończoność zaniżać cen metali szlachetnych, ponieważ wpływa to na rentowność kopalni, mennic i tak dalej. Zaniżanie cen metali może sprawić, że nie będzie opłacać się je wydobywać, a to spowoduje ich brak na rynku, mniejszą podaż. Taki scenariusz zakończy się ogromnym wzrostem cen. Paradoksalnie manipulacja działająca na rzecz obniżenia cen może doprowadzić do ich wzrostu, tyle że poza giełdą.

Można to było zobaczyć w 2008 roku, gdy cena srebra zanurkowała w dół dotykając niewyobrażalnie niskiego dna 5$. Jednak nigdzie na świecie nie można wtedy było kupić żadnej monety czy sztabki w tej cenie. Żaden sklep nie godził się na sprzedaż po tak zaniżonym kursie, ponieważ sprzedawcy wiedzieli, że ta cena nie przynosi im zysku i nie odpowiada realiom.

Krzesło jest tylko jedno

Amerykańskie banki wprowadzają na giełdę kontrakty na srebro i złoto bez pokrycia (tzw. naga sprzedaż). Ludzie kupują taki kontrakt przekonani, że upoważnia ich on w razie czego do odbioru metalu. Rzecz w tym, że mało kogo interesuje odbiór kilku ton złota. Inwestorzy wola handlować kontraktami. Tylko około 5% kontraktów jest realizowanych, czyli kończy się dostawą fizycznego metalu. Reszta to tylko papier lub liczby w komputerze, które mogą okazać się bez pokrycia.

Mike Maloney porównał papierowy rynek metali szlachetnych na giełdach oraz rynek srebra i złota fizycznego do weselnej zabawy, w której 100 osób tańczy wokół 1 krzesła. Gdy muzyka ucichnie, usiądzie tylko jeden, a 99 odejdzie z kwitkiem, ponieważ nie ma na świecie takiej ilości metali szlachetnych zgromadzonej do pokrycia ilość srebra i złota zakontraktowanego na giełdach.

Obrót na srebrze 3 kwietnia 2012 w dniu gwałtownego załamania ceny

Obrót na srebrze 3 kwietnia 2012 połączony z gwałtownym załamaniem ceny. 

Wystarczy spojrzeć na wielkość obrotu, który przewala się przez rynek srebra w dniach, gdy jego kurs mocno spada. 3 kwietnia o godzinie 14.00 czasu wschodnioamerykańskiego kurs srebra zanurkował z poziomu 33,20$ do 32,60$ w ciągu kilku minut. W tym czasie obrócono około 100 milionami uncji srebra, czyli tyle, ile w ciągu całego roku wydobywa się w samych Chinach (10-20% światowego wydobycia). W ciągu tego samego dnia sprzedano tyle srebra co Chiny i Peru – najwięksi wydobywcy srebra na świcie – wydobywają w rok. To sygnał alarmowy, że coś chyba jest nie tak i że cześć tego giełdowego obrotu musi być fikcyjna.

Wydobycie srebra w 2011 roku w poszczególnych krajach.

Wydobycie srebra w 2011 roku w poszczególnych krajach. Źródło.

Jeśli na świecie system finansowy się zachwieje jeszcze raz tak, jak w 2008 roku i nastąpi ogromny kryzys zaufania w wypłacalność banków, to wszyscy zagrożeni ludzie i korporacje mające kontrakty na srebro lub złoto zechcą je zrealizować. Zażądają dostawy, aby wyjąć swój dobytek z systemu bankowego. Niestety wtedy może być już za późno. 99 osób uświadomi sobie, że nie ma już krzeseł, a to ostatnie srebrne czy złote krzesło stanie się bardzo wartościowe. Znacznie bardziej niż jest wyceniane dzisiaj w oparciu o zmanipulowane ceny.

 

sobota, 07 kwietnia 2012

Pogłoski o tym, że rządy i banki robią wszystko żeby sztucznie obniżyć ceny złota i srebra krążą od lat. Dotychczas były to tylko pogłoski i przypuszczenia, jednak niedawno pojawiły się pierwsze dowody.

Długo wzbraniałem się pisać o teoriach spiskowych o tym, że USA wraz z bankami potajemnie robi wszystko, aby złoto i srebro nie osiągnęły zbyt wysokich cen. Dotychczas podchodziłem do takich historii z rezerwą. Przypominały one trochę ściganie potwora z Loch Ness – ktoś zrobił budzące wiele emocji zdjęcie cienia na wodzie, ale nigdy nie złapano tego stwora. Nawet sam potwór publicznie zaprzeczał jakoby istniał.

Jednak sprawa zrobiła się poważna, gdy władze stanu Południowej Karoliny oficjalnie ogłosiły, że FED (bank centralny USA), The London Bullion Market Association oraz banki JP Morgan Chase i HSBC za pomocą spekulacji, nagiej sprzedaży i systemu rezerw częściowych (złota, a nie pieniądza!) działały na rzecz stłumienia rynkowych cen srebra i złota. Mówiąc bardziej po ludzku – sprzedawały metale, których nie miały, aby zalać rynek nieistniejącym złotem bądź srebrem i zaniżyć jego cenę.

To pierwszy oficjalny dokument, który wskazuje taką praktykę banków i FED. Stał się on pretekstem do telewizyjnego wywiadu z Michaelem Maloney'em, autorem książki „Jak inwestować w złoto i srebro”. Maloney wskazał kilka bardzo niepokojących poszlak potwierdzających manipulacje na rynku.

Wywiad jest w języku angielskim, dlatego dla osób, które nie władają tym językiem zbyt biegle, pozwolę sobie wyjąć z niego kilka ważnych punktów:

  1. Alan Greenspan (były szef FED, który powiedział oficjalnie w telewizji, że USA prędzej zadrukują świat nieskończoną ilością dolarów niż zbankrutują) oświadczył przed kongresem Stanów Zjednoczonych, że światowe banki centralne są gotowe by wynajmować złoto w większych ilościach, jeżeli cena złota będzie wzrastać. Jego wypowiedź może sugerować, że banki już wynajmują złoto, tyle że w mniejszych ilościach, a robią to po to, aby dławić cenę tego metalu.

  2. Istnieje organizacja GATA, która od lat bada manipulacje na rynku złota i przedstawia dokumentację potwierdzającą, że banki centralne potajemnie wynajmowały złoto dla zysku w zamian za niski roczny procent. W ten sposób złoto trafiało na rynek, było sprzedawane i powodowało obniżenie światowej ceny. Choć oficjalnie to złoto znajduje się w skarbcach banków narodowych, prawdopodobnie już go tam nie ma i nigdy nie wróci, ponieważ podrożało zbyt wysoko, aby można je teraz odkupić w takiej samej ilości i włożyć po cichu z powrotem na miejsce.

  3. Doradca inwestycyjny i absolwent Harvardu Frank Veneroso badał kilkoma metodami podaż i popyt na rynku złota. Jego badania potwierdzają, że nie wiadomo skąd na rynek trafiały spore ilości złota. Najprawdopodobniej było to złoto wynajmowane przez banki centralne.

  4. Nigdy żadne śledztwo w sprawie manipulacji na rynku złota i srebra nie zakonczyło się jasnym stwierdzeniem, że takiej manipulacji nie było.

  5. Bank JP Morgan i inne duże podmioty maklerskie mają podgląd na to, jakie inwestorzy ustawiają stop lossy w swoich rachunkach brokerskich (czyli po jakiej cenie są gotowi sprzedać swoje kontrakty na srebro i złoto w razie spadku cen). Mając taką informację mogą sprzedawać kontrakty na metale, których nie mają, aby zaniżyć cenę tych metali do poziomu cen ustawianych jako stop lossy przez większość inwestorów. Wtedy ci automatycznie i lawinowo wyprzedają swoje srebro jeszcze bardziej obniżającą jego cenę. To powoduje wyzwolenie kolejnych stop losów i kolejny krach. Wówczas bank JP Morgan odkupuje srebro taniej i zyskuje różnicę w cenie po której sprzedał (wyższej przed krachem) a kupił (niższej po krachu).

    manipulacja na rynku złota i srebraMechanizm manipulacji rynkiem srebra na przykładzie wykresu ceny srebra z okresu 22-28 września 2011 r.

  6. Pisemny pozew złożony przeciwko bankowi JP Morgan w sprawie manipulacji cen na rynku srebra opisuje specjalną platformę wymiany zleceń giełdowych niedostępną dla przeciętnych inwestorów, lecz tylko dla banków, które mogły na niej składać fikcyjne zlecenia sprzedaży i wycofywać je, gdy cena spadła. Więcej szczegółów w wywiadzie poniżej. 

  7. Manipulacje na rynku złota może potwierdzać poniższy wykres. Przedstawia on trzy warianty strategii inwestycyjnych w złoto. Zielona linia to najprostszy wariant – jeśli ktoś kupił w 2001 roku złoto warte 1000 dolarów, to w 2012 miałby 6000 dolarów, czyli 600% zwrotu, bo o tyle wzrosła wartość złota.

    Manipulacja na rynku złotaManipulacja na rynku złota. Zielona linia oznacza zyski kapitałowe. Czerwona zyski kapitałowe tylko na giełdach USA. Niebieska zyski z krótkiej sprzedaży na rynku USA i długiej na rynkach azjatyckich.

    Czerwona linia pokazuje jak wyglądałyby zyski, gdyby ktoś kupował złoto w chwili gdy pracę zaczynają banki w USA, a sprzedawał gdy owe banki kończą pracę, czyli na zamkniecie sesji. Wyjąłby mniej jak 30% swoich pieniędzy, czyli straciłby 700 dolarów, choć złoto zyskało w tym czasie i to sześciokrotnie! Dlaczego akurat na rynku amerykańskim ceny spadają?

    Niebieska linia pokazuje, ile można zarobić kupując złoto podczas otwarcia Azjatyckich giełd i sprzedając podczas ich zamknięcia prowadząc jednocześnie krótką sprzedaż na rynku w USA (czyli robiąc to, co JP Morgan w punkcie 5.)

    Choć manipulacje polegają na zaniżaniu cen metali szlachetnych w następnym wpisie wytłumaczę, dlaczego w rezultacie doprowadzą do ich gwałtownego wzrostu.

     






Buy gold online - quickly, safely and at low prices

Przedstawione na tej stronie treści mają wyłącznie charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Nie prowadzę tej strony, aby nakłaniać do inwestycji, lecz aby wyjaśnić powody, dla których złoto i srebro osiągną wysokie ceny. Moja teza brzmi: do 2020 roku (być może szybciej) złoto osiągnie cenę 5000 $, a srebro 400 $ za uncję.






................. reklama .................




..............................................




...............po reklamie ...............

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...