Blog > Komentarze do wpisu

Jak legalnie kraść?

Załóżmy, Drogi Czytelniku, że możesz wziąć dowolną liczbę kredytów, kiedy tylko zechcesz. Załóżmy też, że żadnego kredytu nie musisz spłacać. Fajnie? Według polskiego prawa każdy, kto wyłudziłby taki kredyt może trafić do więzienia na od 3 miesięcy do 5 lat. A wyobraź sobie, że bierzesz bilion na krechę i nikt nie może Cię tknąć. Co więcej, Twój kredyt spłacają inni naiwni ludzie. Jak to zrobić? Bardzo prosto. Oto przepis.


  1. Musisz być rządem i mieć prawo do drukowania pieniędzy (na tym etapie większość zainteresowanych odpada i zamiast kraść wolą być po stronie okradanych).

  2. Zaciągasz dużo kredytów i nazywasz je obligacjami (prości ludzie, którzy nie wiedzą, co znaczy to słowo, nie mają pojęcia, że zaciągasz kredyty).

  3. Wydajesz pieniądze na co masz ochotę. Na przykład dajesz je bankom, które mają zbankrutować, bo znasz prezesa i chcesz mu pomóc. A nuż, coś Ci da w zamian. Oczywiście oficjalnie taki szwindel nazywasz programem ratunkowym gospodarki. Możesz też opłacić swoje przeloty na weekend do rodziny. Generalnie rób co chcesz, tylko odpowiednio to uzasadnij, żeby podatnicy się nie zbuntowali i nie wyszli na ulice.

  4. W końcu przychodzi taki moment, że pieniądze się kończą. Możesz wtedy:
    a) podnieść podatki
    b) wziąć kolejny kredyt
    c) wydrukować pieniądze i spłacić nimi kredyt.

Którą odpowiedź wybierasz? Jeżeli chciałbyś się poradzić, to służę pomocą.

a) Podniesienie podatków 

To proste rozwiązanie, ale ma kilka wad. Po pierwsze wkurza ludzi. Nagle widzą na swoim koncie, że ich wypłata zmniejszyła się z miesiąca na miesiąc i nie chcą na Ciebie głosować, więc wylatujesz z rządu i nie spełniasz warunku z punktu pierwszego.

Można ten problem obejść podnosząc podatki, których ludzie nie zauważają, na przykład nie odczują za bardzo, że VAT wzrósł o jeden procent. Albo można wprowadzić specjalne podatki na coś, czego ludzie nie mogą zastąpić, na przykład na alkohol, papierosy lub benzynę. Jednak generalnie każde podniesienie podatków wkurza ludzi i nawet jeśli dalej będą na Ciebie głosować, to przestaną je płacić. Zaczną kombinować, aby unikać należnej Ci daniny. Jest na to nawet naukowe pojęcie - krzywa Laffera.

Krzywa Laffera oznacza wpłacane podatki (T) i pokazuje, że na małych i zbyt wysokich podatkach zarabia się tak samo mało (t1 i t3). Trzeba je tak wycelować, aby jak najwięcej zarobić (t*). Jeśli to zrobisz i wciąż brakuje Ci pieniędzy, to podwyższenie podatków nic nie da – pozbawi Cię kasy zamiast ją przynieść. Podsumowując – podnieś podatki do poziomu, w którym będzie Ci to przynosić zyski, a potem lepiej już ich nie podnoś, bo wkopiesz się w tarapaty. Co masz zatem zrobić?

b) wziąć kolejny kredyt 

Bardzo dobre rozwiązanie. Bierzesz pieniądze od jakiegoś frajera i mówisz, że oddasz mu za 10 lat z procentem. Wciskasz mu kit, że jesteś Państwem i nie możesz zbankrutować. A jak frajer nie jest głupi, bo na przykład pracuje w banku i wie swoje, to mówisz mu, że jak on pomoże Tobie, to Ty pomożesz mu. Na przykład dasz mu kasę, gdyby groziło mu bankructwo.

Problem z tym rozwiązaniem polega na tym, że mija 10 lat i znów nie masz z czego spłacać kredytu. Jest coraz mniej frajerów, którzy chcą Ci pożyczyć, bo:

1. Zabierasz im coraz większe podatki od tego, co oddajesz.
2. Ciężko Ci oddać pożyczoną kasę.

Nie oddajesz, więc przestają Ci ufać i delikatnie każą Ci się wypchać, choć oczywiście nie mówią tego wprost. Oświadczają jedynie, że obniżają Ci rating z AAA do AA+. Kiedy tak się dzieje, nadchodzi czas na trzecią opcję.

c) wydrukować pieniądze i spłacić nimi kredyt 

I to jest najlepsze ze wszystkiego. To jest kwintesencja Twojego genialnego planu. To jest owa kradzież, za którą nie można pójść do więzienia. Jeśli przeszedłeś całą drogę od punktu pierwszego (czyli dostałeś się do rządu), aż do tego miejsca, to w tym punkcie pokazujesz wszystkim frajerom, że mogą Ci podskoczyć. Dlaczego to jest genialne rozwiązanie?

Pamiętasz, jak w podstawówce jakiś marnie opłacany nauczyciel zamęczał Cię słowami typu podaż, popyt, cena? Pamiętasz jak potwornie się nudziłeś, gdy tak smędził? Teraz możesz się na nim zemścić. Możesz mu zabrać tę jego śmieszną wypłatę na spłatę swoich długów, a on nawet się nie zorientuje, choć tak się wymądrzał, że „podaż pieniądza zmniejsza jego siłę nabywczą”. Co musisz zrobić? Drukujesz sobie dodatkową kasę i spłacasz długi.

Oczywiście nie możesz się chwalić, że drukujesz dla siebie. Mów ludziom, że ratujesz gospodarkę i używaj dużo skomplikowanych słów, na przykład quantitative easing.

Co prawda te dodatkowe pieniądze w bilionach trafiają potem do ludzi, którzy mają ich bardzo dużo i zaczynają sporo kupować. Kupują tak dużo, że zaczyna brakować towarów w sklepach. Półki robią się puste, a sprzedawcy podnoszą kilkakrotnie ceny, bo wiedzą, że ludzie zapłacą każda kasę za ostatnie bochenki chleba na półce. Przecież pieniędzy akurat im nie brakuje – mają ich sporo od Ciebie, tylko chleba już nie ma, bo wszystko wykupili. I benzyny brakuje, bo każdy jeździł ile wlezie mając tyle kasy.

Absolutnie wszystkie ceny idą w górę jak szalone. Nauczyciel, który miał na koncie 10 tysiaków odłożone na ślub córki teraz może za to kupić co najwyżej prosię, a całą swoją wypłatę może wymienić na litr mleka, nie więcej. Tak go wykiwałeś. On stracił, a Ty zyskałeś.

Ale spoko. Podniesiesz mu pensję, żeby się nie wkurzał. Przecież teraz masz już za co. Spłaciłeś długi i jesteś znów wiarygodny. Wszyscy znów chcą Ci pożyczać. Tym bardziej, że gotówki im nie brakuje. Masz tyle kasy, że możesz teraz obniżyć podatki i za jakiś czas zrobić cały numer od nowa.

Przeczytaj, co możesz zrobić, aby nie dać się okraść w ten sposób.

niedziela, 14 sierpnia 2011, narbutowicz

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/08/14 16:32:28
Bardzo dobry blog, tak trzymaj! Zamierzam stale tu zaglądać ;)

Pozdrawiam
Kolejny z pokolenia 20-latków :)
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/08/20 00:06:12
Świetny blog, sam zamierzam inwestować w surowce (na początek srebro) i ten blog utwierdza mnie w przekonaniu że jest to rozsądna decyzja.

Też z pokolenia dzisiejszych 20 latków ;)
Pozdrawiam, Alek.





Buy gold online - quickly, safely and at low prices

Przedstawione na tej stronie treści mają wyłącznie charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Nie prowadzę tej strony, aby nakłaniać do inwestycji, lecz aby wyjaśnić powody, dla których złoto i srebro osiągną wysokie ceny. Moja teza brzmi: do 2020 roku (być może szybciej) złoto osiągnie cenę 5000 $, a srebro 400 $ za uncję.






................. reklama .................




..............................................




...............po reklamie ...............

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...